Książki

Pierwszą w życiu książkę, zacząłem pisać już w piątej czy szóstej klasie podstawówki. Pamiętam to doskonale, ponieważ było to pod wpływem lektury Starego Testamentu a pisana książka miała być namiastką nowej religii. Myślę, że gdybym doprowadził ten projekt do końca powstała by z tego, może nieco infantylna wersja, „Tako Rzecze Zaratustra” F. Nietzschego. Przyznam, że ciekaw byłbym dziś, takich przemyśleń własnych z przed ponad dwudziestu lat. Niestety.

Podobnych niedokończonych zapisków, posiadanych lub utraconych, starczyłoby lekko na kilka wydań. Moje życie jedna rządzi się specyficznymi prawami i okiełznanie jego trybów długo nie leżało w mojej jurysdykcji. Efektem tego jedynym ukończonym dziełem pozostawał tomik wierszy napisany około 2003r, którego przyznam, szczerze nie znoszę.

Współcześnie, z pośród dziesiątek fabuł i refleksji, pierwszy na metę dotarł o dziwo biznes. Zmaterializowany w postaci napisanej we współpracy z Pawłem Sieczkiewiczem książki, pod roboczym jeszcze tytułem „Never ending process”. Kolejnym dziełem, którym postanowiłem się dzielić, jest pisana w czasie rzeczywistym za pośrednictwem serwisu WattPad powieść pt: „Ab ovo”. Historię tę mam ambicję ukończyć przed końcem 2020.

Dalsze losy jak zwykle nie do przewidzenia.